Pomarańcze w uchu na skarpie bez kartki (Goleniów) – „Francuski Delfin”, „Aktówki”

Pomarańcze w uchu na skarpie bez kartki (Goleniów) – „Francuski Delfin”, „Aktówki”

Data: Sobota, 19.11
Godzina: 22:00
Miejsce: Teatr TAQ (ul. Kościuszki 33), Nowa Sól

Realizacja: Karol Barcki

FRANCUSKI DELFIN

Jednym z najważniejszych krajów w kręgu kultury zachodniej jest Francja. Wielokrotnie wiodła prym na mapie politycznej świata będąc jednocześnie niedoścignionym wzorem dla wielu innych krajów. Jej wkład w kulturę także nie pozostawia złudzeń. Po dziś dzień na całym świecie znani są francuscy projektanci mody, twórcy perfum oraz francuskie winnice. Z drugiej strony jest to także kraj, posiadający w swej historii mroczne karty dziejów. Zdrada, spisek, przepych i życie w grzechu to codzienność na francuskim dworze, miejscu gdzie kształtowały się losy tego kraju, często niezrozumiałe lub pomijane w opowieściach. „Francuski Delfin” jest jedną z niewielu odważnych interpretacji jakie do tej pory przedstawiono. Uzewnętrznia to co skrywa się w mrocznych zakątkach umysłu każdego z Nas.

Aktówki

Premiera: 4 Marca 2010

Niestety jako ludzie urodzeni w większości po roku 89 nie mamy żadnych akt, teczek i innych dokumentów w IPN ale mimo to chcieliśmy bardzo mocno, jako dość istotny i niesamowicie wpływowy teatr XXI wieku zrealizować pewien dokument eksperymentalno-teatralny zainspirowany wszelkimi innymi informacjami jakie się o Nas pojawiają, albo jakie też samo sobie wymyśliliśmy. W końcu legendy nie tworzą się same, dlatego warto dopomóc w procesie tego tworzenia. Jesteśmy młodzi, mamy marzenia, szukamy kształtu, granic, czasem czytamy ulotki, ale dobra literatura też się zdarza, ale w większości źródłem naszej wiedzy jest internet. Stawiamy pytania, wiemy, że świat bywa zły. Ogólnie walczymy z systemem i nadal nie posiadamy teatralnego konta na Facebooku, więc nie można nas polubić. Patrzymy na swoją przeszłość z dystansem, a na swoją przyszłość z nadzieją. Jednakże teraźniejszość w jakiej się znajdujemy nie jest ciekawa. Czasem śmiech, czasem groza. Mimo wszystko. Jesteśmy. I to się liczy. Nawet jeżeli gramy dla samych siebie bo nie przychodzi widz. Wtedy najłatwiej wymyśla się legendy o samym sobie, skoro nie ma się na to dokumentów w IPN. Przykro nam. Niech wróci komuna, żądamy równości teatralnej. Dlatego też, każdy z Nas ma aktówkę. A w niej wszystko. Łącznie z tym mądrym opisem tego czym jest ów eksperyment.

Do zobaczenia na scenie. Opowiadajcie o Nas wszystkim. Dzięki!

Podpisano: Legendarna Grupa Teatralna Pomarańcze w Uchu na Skarpie bez Kartki”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *