Teatr Brama (Goleniów) – „Fale”

„Nie ma nic stałego, nic nieruchomego we wszechświecie. Wszystko faluje. Wszystko się kręci. Wszystko jest pędem i zwycięstwem.„

Spektakl „Fale” jest poetycką próba ujęcia człowieka „naszego”, z pośród nas, który myśli i odczuwa w podobny sposób. Człowieka autentycznego, który stawia miłość i szacunek do drugiego człowieka na pierwszym miejscu. Oczywiście mówimy tu o dążeniu. Spektakl bezpośrednio odnosi się do doświadczenia grupy ludzi związanych z Teatrem Brama, które ze względu na wznoszenie i opadanie przypomina falowanie. Poczucie walki o każdy dzień, zmaganie się z własnymi słabościami, szukanie porozumienia i wspólnego rytuału, który pozwala choć na moment wspólnie unieść połączonych ludzi w duchowej atmosferze. Jest to obraz kontestacji, manifestów i tego co tkwi w człowieku najgłębiej, tam gdzie coraz rzadziej zagląda, tam gdzie wewnętrzna kieszeń marynarki. Fale są nieustępliwe, wiecznie atakujące, porywające, opływające i zmienne. Tak samo jak nasze życie. Jakim być wobec tych fal, jak z nimi żyć? Dać się ponieść? Walczyć? Tego rodzaju pytania towarzyszyły twórcom Teatru Brama przy pracy nad spektaklem. Powodem dla którego warto zobaczyć ten spektakl, jest to że chcemy zrzucić zasłonę kłamstw i po prostu być autentyczni. Spektakl jest inspirowany twórczością Virgini Woolf i fragmentami poezji Roberta Krupowicza. W spektaklu zostały wykorzystane także teksty członków zespołu.

plakat

Teatr BRAMA Goleniów – „Fale”
Występują:
Jenny Crissey, Nina Khyzna, Anastasja Medviedieva, Lena Witkowska, Patryk Bednarski, Sylwester Bieniek, Oleh Nesterov, Felix Meusel.
Reżyseria: Daniel Jacewicz
Muzyka: zespół oraz utwory zapożyczone.
Premiera: listopad 2013

Fragment recenzji:
Spektakl „Fale”, oparty na motywach dzieła Virginii Voolf o tym samym tytule, stanowił coś więcej, niż ambitny eksperyment sceniczny. I nie był tylko przedstawieniem, jakich na świecie w teatrach jest codziennie wiele. Był finezyjną i brawurową zarazem opowieścią niejako czytaną z myśli widzów. Aktorzy, balansując pomiędzy tekstem dramaturgicznym a własnymi doświadczeniami, w istocie odtwarzają znane każdemu normalnie wrażliwemu człowiekowi przeżycia. Można zatem dojść do konstatacji, iż wędrują po naszych wnętrzach. Tak przynajmiej było ze mną. Szczególnie, gdy słyszałem słowa wypowiadane przez jednego z bohaterów: >> Ja, który uważałem się za tak ogromnego, za świątynię, kościół, cały wszechświat, który myślałem, że jestem nieograniczony i mogę być wszędzie na krańcach rzeczy. Jestem teraz tylko tym, co pan widzi – podstarzałym mężczyzną, dość ociężałym, siwym na skroniach. Spadł mi kapelusz, upuściłem laskę. Okropnie się zbłaźniłem i będzie miał rację każdy śmiejący się ze mnie przechodzeń. <> Nie należę już do pochodu. Ja jeszcze się poruszam. Jeszcze żyję. Stoję tutaj, małe zwierzątko, dyszące ciężko ze strachu, rozdygotane, drżące. Lecz nie będę się bała. Pomyśl o mężczyznach, pomyśl o kobietach, ustrojonych, gotowych, pędzących przed siebie samochodami. To triumfalny pochód, to zwycięska armia ze sztandarami i orłami z mosiądzu, i głowami zwieńczonymi liśćmi lauru zdobytymi w boju. Są lepsi od dzikusów w przepaskach na biodra i od kobiet o włosach ociekających wilgocią i obwisłych piersiach. Ja także, w bucikach z lakierowanej skóry, z chusteczką, która jest tylko strzępkiem gazy, z umalowanymi ustami i delikatnie poczernionymi brwiami, maszeruję z innymi ku zwycięstwu.  Pomyśl, jak organizują, rozwijają, wygładzają, zanurzają w barwnikach i przeprowadzają tunele, rozsadzając skały. Windy jeżdżą w górę i w dół, pociągi zatrzymują się i ruszają. Czuję związek z tym wszystkim. << Te dwie sekwencje spektaklu zatrzymały mnie wewnętrznie. Wypowiadane odpowiednio przez dojrzałego mężczyznę i kwitnącą kobietę niemal wstrząsały. Świadomie nie używam imion scenicznych postaci, bo dzięki fenomenalnej grze aktorów, każdy z widzów mógłby przypisać swoje imię jeśli nie wszystkim postaciom, to przynajmniej niektórym. „Fale” warto obejrzeć. I to w wykonaniu Teatru „Brama”, którego aktorzy nie byli w czasie spektaklu kimś „przed nami” czy „nad nami”. Byli jednymi z nas, a może nawet pozwolili nam widzom, zorientować się, że jesteśmy jednymi z nich, a spektakl, to …reminiscencja z życia. Życia, w którym albo poddajemy się schematom i mamy się dobrze, albo dotkliwie pozostajemy sobą i chwalimy sobię tę samotność.

Krzysztof Kotowicz

O Teatrze 

Teatr Brama działał początkowo jako koło teatralne, później teatr przy domu kultury, tworząc dziś znany w Polsce, niezależny teatr alternatywny. Założycielem Bramy jest Daniel Jacewicz, siedziba teatru znajduje się w Goleniowie, gdzie zrealizowanych zostało wiele spektakli i projektów artystycznych. Przez wiele lat funkcjonowania Bramy udało się stworzyć w Goleniowie tętniące życiem środowisko teatralne. Brama skupia dużą ilość niespokojnych i twórczych młodych ludzi, którzy swoją odmiennością nie mogą wpisać się do końca w ramy archetypów małego miasteczka. Lecz chociaż Goleniów jest miastem rodzinnym nie tylko samego Teatru ale także większości wchodzących w jej główny trzon aktorów, muzyków i przyjaciół, Brama większość czasu w roku spędzają na teatralnych podróżach po Polsce i po całym świecie.

W grudniu 2011 roku Teatr Brama otrzymał od władz Goleniowa własną siedzibę, która przynosi nowy rozdział w jego działalności.
Teatr Brama ze swoją działalnością artystyczną jest obecny w Polsce od 1996 roku. Przez ten czas w działaniach Teatru brały udział tysiące osób zaangażowanych w rozwój teatru alternatywnego w kraju, promocji teatru, działań teatralnych i edukacji artystycznej społeczności lokalnej. Promieniowanie działalności Teatru Brama daję się zauważyć poprzez powstanie nowych, znaczących juz ośrodków teatralnych w Maszewie (Teatr Krzyk) i Stepnicy (Teatr w Krzywym Zwierciadle), które realizując działania we współpracy, wywodząc się z jednego źródła, tworzą jedno z najprężniej działających miejsc o znaczącym charakterze.

Działania artystyczne Teatru Brama opierają się głównie na autorskich pomysłach, które często komentują i reagują na otaczającą aktorów rzeczywistość. Mówią oni sobie i swoim środowisku z istotnym elementem odwołania do historii i tradycji jednak bez zbędnego dydaktyzmu. W sposób naturalny Teatr Brama reaguje na otaczającą go rzeczywistość i sprawy, które są w sposób delikatny traktowane.

Brama ma za sobą około pięciuset występów w Goleniowie i różnych miastach Polski, Niemiec, Norwegii, Łotwy oraz Peru i jest laureatem najważniejszych polskich festiwali teatru alternatywnego, m.in: Łódzkich Spotkań Teatralnych (2003 i 2008) Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów Studenckich w Teatrze STU w Krakowie (2001 i 2002), Barbórkowych Spotkaniach Teatralnych w Dąbrowie Górniczej, Festiwalu Artystycznym Młodzieży Akademickiej FAMA w Świnoujściu. W 2009 roku Brama zajęła II miejsce w konkursie Dolina Kreatywna organizowanym przez Telewizję Polską. BRAMA gościła również m.in. na XIII Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Ulicznych w Krakowie, Kontrapunkcie w Szczecinie, Zero Budget Festival we Wrocławiu, Malcie w Poznaniu, Konfrontacjach Teatralnych w Lublinie i Gardzienicach, Reminescensjach w Krakowie, podczas Spotkań Młodego Teatru OKNO w Szczecinie oraz festiwalu Yuyaykunaypac Arte y Memoria w Villa el Salvador w Peru. Teatr Brama prezentował także swoje spektakle w takich miejscach jak Teatr Ósmego Dnia, Studium Teatralne, Instytut Grotowskiego, OPT Gardzienice, Scena Off de Bicz czy Teatr Kana.

Strona teatru: http://www.teatrbrama.org/

Sobota, 22 listopada 2014 roku, godzina 18:30.
Sala teatralna im. Ryszarda Cieślaka w teatrze
Terminus A Quo. Ul. T. Kościuszki 33, Nowa Sól.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *