Teatr DoSkutku (Toruń/Valašské Meziříčí- Czechy/ – „Gluten”

Kiedy ponad 2 lata temu zagraliśmy premierę Glutenu, moja koleżanka z pracy podeszła i powiedziała „wczesny Misiaszek”. Te dwa słowa, oprócz tego, że miłe, wyczerpały kwestię. Jakoś tak czułem przez skórę zabierając się za Gluten, że to będzie mój ostatni rok pracy w Toruniu – to po pierwsze, po 28 latach rozmaitych działań przyszła ochota na jeszcze raz jak dawniej – to po drugie i historia, która tworzyła się jakby sama, spontanicznie – to po trzecie.

Spektakl odbędzie się w niedzielę w siedzibie teatru Terminus A Quo, o godzinie 15:00.

Kiedy ponad 2 lata temu zagraliśmy premierę Glutenu, moja koleżanka z pracy podeszła i powiedziała „wczesny Misiaszek”. Te dwa słowa, oprócz tego, że miłe, wyczerpały kwestię. Jakoś tak czułem przez skórę zabierając się za Gluten, że to będzie mój ostatni rok pracy w Toruniu – to po pierwsze, po 28 latach rozmaitych działań przyszła ochota na jeszcze raz jak dawniej – to po drugie i historia, która tworzyła się jakby sama, spontanicznie – to po trzecie.Właściwie to był ciąg uproszczeń względem mnożących się pomysłów i znaczeń. I jakoś tak poszło, że Zespół szybko zaakceptował fakt, że praca nad spektaklem była brudna i dość oddalona od kilku ostatnich lat kameralnych opowieści.

Można powiedzieć, że cały tok kreacji był dla nas na tyle komfortowy, że udało się osiągnąć drugi cel – precyzję i powtarzalność gry. Jakkolwiek aktorzy mają w Glutenie spory margines swobody – w końcu czerpiemy obficie z happeningu, obserwowanie jak cały ten pozorny chaos z sobą współgra, to dla mnie zawsze prywatna przyjemność. Bardzo dobrze się stało – teraz wiem to jeszcze lepiej, że to właśnie Gluten zakończył ten odcinek mojego życia. Ale stało się też tak, że spektakl nie bardzo chciał dać mi spokój.

Gluten jeszcze pożyje – obecnie gramy go w składzie polsko-czeskim w proporcjach 4/2 a to dopiero początek tego drugiego epizodu. Pozostaje nam jedynie cieszyć się z występu na znakomitym Festiwalu, gdzie zawsze miło się wraca. Gluten po czesku to lepek a widz to divák.

Zapraszamy wszystkich diváków na Lepek. Tadeusz MisiaszekGrają: Olek Gałązka Michaela Kristková Marcelina Latańska Derica MazniováJan OlszewskiKlaudia TraczykowskaReżyseria, światło –  Tadeusz MisiaszekMuzyka – Eliasz Gramont

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *